Prezydent Nawrocki chce chronić wieś. Złożył w Sejmie swój projekt ustawy

Dodano:
Warzywa Źródło: Unsplash / Megan Thomas
Rolnicy mają coraz więcej problemów z prowadzeniem działalności. Prezydent ma pomysł jak im pomóc w sposób kompleksowy, stąd nowa ustawa we współpracy z PiS.

Współczesna polska wieś A.D. 2026 zmieniła swój charakter, a większość jej mieszkańców to osoby dojeżdżające do pracy w miastach, emeryci lub specjaliści pracujący zdalnie, którzy z rolnictwem nie mają nic wspólnego.

Polska wieś stała się znacznie bardziej nowoczesna, a zarazem zwiększyła się jej atrakcyjność jako miejsca zamieszkania.Rolnicy stanowią obecnie zdecydowaną mniejszość wśród mieszkańców obszarów wiejskich. Z pracy w rolnictwie utrzymuje się mniej niż jedna piąta populacji wsi. Taka zmiana rodzi konflikty.

Ochrona charakteru wsi. Sądy po stronie nowych mieszkańców

Nowym mieszkańcom, którzy z rolnictwem nigdy nie mieli nic wspólnego, działalność rolników przeszkadza. Chodzi o hałas z pól, i zapach. Kiedy sprawy przeciwko nim trafiają do sądów, rozstrzygnięcie nie jest oczywiste. Żeby ochronić rolniczy charakter wsi, rząd stworzył projekt ustawy dotyczący ochrony produkcyjnego charakteru wsi.

– Nowy mieszkaniec musi wiedzieć, że wieś jest miejscem produkcji, gdzie mogą występować uciążliwe dźwięki i zapachy, charakterystyczne dla produkcji rolnej i przemysłowej. Nie możemy pozwolić na to, aby nowi mieszkańcy mogli taką działalność zamknąć. A były takie przypadki – tłumaczył potrzebe minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Szzczególnie nagłośniona była sprawa rolnika Szymona Kluki, właściciela małej chlewni w Grodzisku pod Łodzią. Sąsiedzi zażądali od rolnika odszkodowania za przykre zapachy i hałasy z jego gospodarstwa. Sprawa trafiła aż do Sądu Najwyższego, który uznał zasadność orzeczeń sądów pierwszej i drugiej instancji oraz sądu aplecyjnego. Rolnik musi wypłacić sąsiadom odszkodowania.

Oświadczenie ochroni rolnika. Produkcja żywności to jest służba narodowi.

Swój pomysł na problem ma również prezydent Karol Nawrocki. Do Sejmu wpłynął projekt przygotowane ze współpracy z PiS. – Nowe prawo, które przygotowałem, mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe i ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować, a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim – tłumaczył prezydent.

Czym projekt prezydencki ustawy różni się od projektu rządowego? To całkowicie nowa ustawa, porządkująca zasady rozstrzygania sporów na wsiach. Z ochrony ustawy będzie mógł skorzystać rolnik który:

  • działał na wsi przed nową zabudową, zmianą sposobu użytkowania lub przed nabyciiem sąsiedniej nieruchomości przez inną osobę,
  • prowadzi działalność rolniczą zgodnie z prawem,
  • nie prowadzi działalności rolniczej w bardziej intensywny sposób niż dotychczas.

Utrzymanie dotychczasowej działaności, zmiana technologii czy rozbudowa, w tym zwiększenie skali produkcji, to według ustawy prezydenckiej normalne wykonywanie działalności rolniczej. Podobnie jak w projekcie rządowym, tak i w prezydenckim jest mowa o dopisaniu do aktu notarialnego oświadczenia, z którego będzie wynikać, że nabywca wiejskiej nieruchomości wie, że mieszka obok rolnika prowadzącego działalność rolniczą.

Projekt jest obecnie na etapie opiniowania. Trafi pod obrady jesienią.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...